Rowerem na trasie Szczecin Dąbie- Wolin


Miesiące jesienne, zimowe są dobrym czasem na powrót do miejsc myślami z których niedawno się wróciło. To czas kiedy zasiewamy w głowie kolejne wyjazdy, zadania do wykonania. Dzisiaj postanowiłem pokazać jeden z najbardziej udanych wyjazdów rowerowych, pomimo sporej straty w trakcie przemierzania kilometrów.

Wyjazd rowerowy? No big deal. W zależności od długości wyjazdu, miejsca bierzemy do kieszeni mniej więcej 80 zł/dzień, kupujemy bilety, pakujemy sakwy, przygotowujemy rower i ruszamy. A to, co się stanie podczas podróży to sama przyjemność, sprawdzian dla charakteru człowieka.

Jak przygotować się do podróży rowerowej.

Trasę Szczecin- Sopot ustaliliśmy z Łukaszem spontanicznie jak każdą inną trasę. Podróż pociągiem przebiegała w godzinach nocnych, co jest najlepszym rozwiązaniem dla ludzi, którzy nie lubią trwonić czasu. Wyjazd godzina 22.00, przyjazd do Szczecina przed 6 rano. Szybka kawa przy dworcu, spojrzenie na mapę i już jesteśmy w trasie. Te wszystkie niewidziane wcześniej widoki. Poezja. Człowiek jest w stanie rozwijać się tylko i wyłącznie na nieznanym gruncie. Czy to będą nowe wyzwania, nowe doświadczenia związane z podróżowaniem- to wszystko w jakiś magiczny sposób wpływa na rozwój człowieka. Dlatego uważam, że oprócz częstej zmiany statusu quo, czytania książek, rozmawiania z ludźmi, podróże są najlepszą inwestycją w siebie.

Rowerem na trasie Szczecin

Rower, 2 sakwy i dużo pozytywnej energii. To elementy udanego wyjazdu. Powyżej stacja kolejowa Szczecin Dąbie. Tutaj wszystko się zaczęło. To tutaj po wyprowadzeniu rowerów z wagonu postawiliśmy pierwszy raz nogi na pedałach. Setki razy, setki kilometrów oraz setki zdjęć- dodając to wszystko powstały tysiące cudownych chwil, które zostaną z nami do końca życia.

Kiedyś wnuki zapytają: -dziadku, jechać czy nie jechać? W odpowiedzi wyciągnę mój zdezelowany atlas z podstawówki zmarszczonymi dłońmi i odpowiem: -Tutaj jeszcze nie byłem, leć! czekam na wieści.

Wracając do Pomorza. Ruszyliśmy spod Szczecina starając się jechać w miarę prosto wzdłuż zalewu Szczecińskiego rozlewającego się w kierunku północnym. Naszą podróż przerywały niezliczone ilości postojów to na obiad to na pogawędkę, a także na przemycie rozgrzanego ciała w cichych zatoczkach zalewu.IMG_3144

Jadąc w lecie w rejonie bogatym w zbiorniki wodne i widząc znak poniżej powinniśmy upewnić się czy z wodą jest wszystko ok. Jeśli to tylko zakwit glonów to spokojnie można wejść do wody, pomimo, że woda przypomina swoją zawiesistością zupę lub koagulat.IMG_3145

Po zrobieniu kilkudziesięciu kilometrów ciało domaga się postoju podczas którego warto dobić opony powietrzem.

IMG_3150Wprawieni rowerzyści wiedzą o co chodzi. Jak widzicie na powyższym zdjęciu staram się żeby ogumienie było jak najgładsze. Tak zwane slicki są najlepszym wyborem w trasę przebiegającą głównie po asfalcie, drogach bitych. A pompowanie opon de facto czyni dużą różnicę na dłuższych asfaltowych dystansach.

Jak wygląda trasa ze Szczecina do wybrzeża? Ano tak jak na zdjęciach poniżej. Dużo zboża, ściernisk i zbelowanej słomy. Nad wszystkim kręcą się niezliczone ilości wiatraków.

IMG_3172IMG_3182IMG_3181IMG_3184

DSCN1761Każda przejechana trasa jest skrupulatnie wyznaczana na mapie. Każdy nocleg lub ciekawe miejsce, rozmowa mają swoje miejsce na mapie. Myślę, że warto pokonana trasę w przyszłości pokonać jeszcze raz. Powrót wspomnień, wiele znanych obrazów po części zmienionych, jednak przywołanych przez pamięć po wielu latach.

Podróż rowerowa to sprawdzian dla grupy osób razem podróżujących. Ile osób tyle pomysłów na postój w ciekawym miejscu. Sukcesem jest zawsze dojść do porozumienia i zgodzić się na jedną opcję ciekawą pod wieloma względami dla wszystkich. Poniżej molo, ratowniczki i smakowita woda w upalny dzień. Krótka zabawa, ryba z patelni i ruszyliśmy dalej.

IMG_3151

DSCN1767Dotarcie do Wolina zajęło nam dzień. Pierwszy nocleg wypadł tuż przed Wolinem w cichej wioseczce u miłego Pana, który z początku może trochę zdystansowany, jednak po kilku minutach rozmowy staliśmy już na podwórzu i szykowaliśmy się na pogawędkę przy kawie. Bardzo ciekawy człowiek. Wiele opowieści, historii z życia, wymienionych poglądów oraz śmiech. Wszystko to jest elementem podróżowania, spotykania innych osób.IMG_3166

Po spakowaniu rzeczy ruszyliśmy do kolejnego miejsca na mapie- Wolina- kompletnie nieświadomi tego, że na wyspie Wolin czeka na nas niesamowite przeniesienie się w czasie.

To co widzieliśmy w pięknej zagrodzie na wyspie Wolin opiszę w kolejnym poście. Jak się okazało niepozornie wyglądająca impreza zatrzymała nas na pół dnia. Został postanowiony powrót do tej udanej wolińskiej zagrody.

DSCN1643

Po dłuższej przerwie czuję, że wyszedłem z wprawy w pisaniu. Zatem jak już czas się rozluźnił pasuje nadrobić zaległości.

Pozdrawiam!