Po wczorajszej podróży z Warszawy do Zamościa na pokładzie samochodu jednego z członków blablacar, naszło mnie na upieczenie ciastka. Ciasto nie będzie słodkie, nie będzie też gorzkie, będzie ciastkiem z życia wziętym. Zaczynamy!!

Zanim zacznę łączyć składniki przedstawię wam, co mnie zainspirowało do „upieczenia” posłusznej dziewczyny. Zacznijmy od początku. Po wczorajszych załatwieniach na uczelni związanych z odstawieniem pracy magisterskiej do sprawdzenia, postanowiłem nie tracić czasu i wrócić do domu, by zająć się obowiązkami. Zabukowałem miejsce na pokładzie ciemnego Audi A3 na konkretną godzinę, po czym miałem chwilę na  zjedzenie słodkiej szarlotki w jednej z uczelnianych stołówek. Koniec z jedzeniem!

Czekam na Politechnice przy klubie remont na mój transport do domu. Podjeżdża Audi, a w nim bardzo miły człowiek. Pozdrawiam! Mamy do zabrania po drodze 2 osoby. Pierwsza z nich wsiada przy stadionie legii i zaraz po tym odjeżdżamy odebrać czwartą osobę, by ruszyć w trasę. W czasie jazdy nawiązujemy rozmowę, dziewczyna, której nadam imię Julita, zaczyna się chwalić, że jedzie do narzeczonego spędzić miło czas. Druga pani zgłasza prośbę o przyciszenie radia, bo głowa ją boli. Ok. Naglę dzwoni telefon do naszej Julity i tutaj zacznę łączyć składniki na udane ciasto.

Przepis na udaną dziewczynę:

  • Konkretna garść zasad w życiu
  • 2 jajka
  • Szklanka mocnych atrakcji
  • Garść emocji pozytywnych (radość, zaskoczenie, miłość, ekscytacja)
  • Emocje negatywne ( smutek, rozpacz, strach, lęk)
  • Szczypta nieprzewidywalności
  • Słodkie maślane oczka
  • Kawałek pewności siebie

Taśma z rozmową rusza- łączymy składniki!! Jest ekscytacja u dziewczyny, dzwoni koleś i pyta się dziewczyny, gdzie jest- odpowiada-że 100km od Warszawy- ten na to, żeby zawróciła, bo nie będzie miał czasu by spędzić z nią obiecanych kilku dni. Wyjeżdża do Niemiec do pracy. Koniec mieszania!!  Ciasto zaczyna rosnąć. Julita zaczyna płakać, wydzwaniać do koleżanek z prośbą o poradę. I kurwa gada może z 1,5 godziny i pyta, co ona ma zrobić. Że ten jej wodę robi z mózgu, że ona jest dla niego dobra, że specjalnie założyła nową sukienkę, stara się, robi to, co on chcę. Ona nie może robić tego, co jej zakazał. Ona jest taka dobra, a on jej robi takie rzeczy!! O jaka ja jestem nieszczęśliwa ofiara. Zabiję go jak się spotkamy! Taaaaaa. Chyba zaserwował jej najlepszego hot doga w menu na kolację.

Nie wtrącałem się, ale wiem, co mogło by urazić tego gościa. Mogła do niego zadzwonić i powiedzieć, że jego pierścionek leży w rowie na trasie Warszawa-Lublin, a ona dzisiaj śpi u swojego kolegi z Zamościa z którym spotkała się kilka razy. Pomogłoby, ale dziewczyna nie miała charakteru. Taka sierotka marysia.

Zajeżdżamy pod umówione miejsce wysiadki Julity, podchodzi jej naŻeczony, troszeczkę pijany, odbiera grzeczniutką Julitę i kieruję się do przyparkowanego auta. I tak Julita zabiła niedobrego narzeczonego!

Uważam, że dobrali się wyśmienicie. Nie jestem szowinistą, ale z dwojga złego wybieram gościa jako osobę, która prowadzi w związku i trzyma dziewczynę krótko. Gdyby był cipą to pewnie Julita jeździłaby po nim jak by tylko chciała.

Reasumując! Jeśli jesteś mężczyzną i chcesz mieć posłuszną dziewczynę, związek po twojej myśli- zastosuj się do podanego przepisu, natomiast jeśli jesteś dziewczyną i chcesz żyć w komforcie psychicznym, znaleźć osobę, która do ciebie pasuję- przeczytaj to i to. I nie bądź ofiarą! Każdy frajer będzie cie namierzał.

Ciasto upieczone! Teraz pozostaje tylko konsumpcja.

Ps. przepis sprawdzony, ale czy to upieczone ciastko ci posmakuje to już tylko zależy jakim jesteś człowiekiem. Być może nie patrzysz na smak i konsumujesz, co tylko się nawinie, być może jesteś osobą, która ceni sobie wykwintne rzeczy podobnie jak ja. Zatem do przepisu dorzuć jeszcze kilka jajek i rozejrzyj się za plackiem, który będzie cie zadziwiał smakiem przez całe życie.

MAHALO!