Praca w Polsce vs praca w Anglii. Hmm, zdecydowanie polecam pracę w Anglii, jeśli chodzi o nastawienie przełożonych do pracowników oraz ogólnie lepsze warunki pracy. Mniej stresu, więcej luzu, humor, oraz jak najbardziej zaangażowanie w to, co się robi.

Jak już napisałem we wcześniejszym poście pracę w Anglii zaczynałem jako ogrodnik na budowie. Nie żałuję, wiele się nauczyłem od poszczególnych ekip oraz menadzera projektu, który okazał się być bardzo pomocnym w zakładaniu działalności.

Na przykład, Dave kiedyś był deweloperem i na moje pytanie, co jest najważniejsze na starcie nowego biznesu odpowiedział: „Pieniądze na start są najważniejsze Radek. Nie pożyczaj, nie bierz kredytu, wystartuj z odpowiednio dużą gotówką i powinno być ok”. Dodam, że Dave swego czasu pożyczył sporo gotówki od banku na budowę apartamentowca i traf chciał pojawił się kryzys na rynku, który zmiótł go z nóg. Banki zaczęły wydzwaniać i prosić o szybką spłatę zadłużenia. Niestety apartamenty nie były gotowe… Bank przejął budowę oraz zadłużył Davea na kilka milionów funtów. Przykre, ale takie jest życie. Pomimo wszystko warto próbować, jednak w większości z własną gotówką.

Wracając do pracy to miło ją wspominam być może ze względu na to, że większość czasu spędzałem na zewnątrz w ogrodzie, gdzie przez cały czas śpiewały ptaki, to królik przebiegł, bardzo dużo życia, a poza tym dużo akcentu cockney to od chłopaków z dachu to od ekipy hydraulików. Było śmiesznie. Zanim zaczniesz wczuwać się w pracę, ktoś woła na cały głos TEA TIME!!!! i idziesz na herbatę z mlekiem. Nawet smakuje. Bardziej smakuje właśnie na słoneczku w obecności tego koncertu ptaków. Czasami uświadamiałem sobie, że praca w Anglii polega na piciu herbaty, a od czasu do czasu na pracy.

Praca w Anglii dla Polaka jest czymś łatwym z tym polskim zacięciem, zwłaszcza, kiedy zaczynamy. Każdy się dziwi: „chłopie, co Ty robisz?? Tutaj się tak nie pracuje, heh.” Co poradzisz. Lubie pracować wydajnie oraz zmierzać w wyznaczonym kierunku i powiem szczerze, że po pewnym czasie to całe TEA TIME i wszystkie te rozpraszające przerwy zaczęły mnie denerwować.

Tak wyglądały początki.

WP_20150303_14_18_58_Pro

Restauracja starego domu od zera. Plus aranżacja ogrodu.

WP_20150304_12_13_45_Pro

Kiedy padało pomagaliśmy wewnątrz, kiedy świeciło słonko, pracowaliśmy w ogrodzie.

WP_20150304_16_35_24_Pro

Wiele się działo przez ten miesiąc spędzony na budowie. Poznałem wiele ekip specjalistów.

WP_20150312_14_47_11_Pro

Projekt domu po przeróbkach architekta.

WP_20150313_13_54_55_Pro

Mój serdeczny kolega Grek. Niesamowicie mądry Grek, ale z drugiej strony uparty Grek Zorba. To chyba mają w genach.

praca w Anglii

Kiedyś przyda się to przy budowie własnego domku.

WP_20150317_08_19_39_Pro

A takie cudeńka wyskakiwały z ziemi żeby przyjrzeć się wszystkiemu.

Od czego zacząć chcąc pracować w Anglii?

Legalna praca oznacza płacenie podatków oraz składek emerytalnych do skarbówki. Zatem pierwszym krokiem jest zaaplikowanie o NIN (National Insurance Number).

Procedura bardzo łatwa. Kontaktujemy się z numerem infolinii po czym czeka nas krótka rozmowa w celu przekazania urzędnikowi najważniejszych danych osobowych oraz zapisanie nadanego numeru na który później się powołujemy w razie przedłużania sprawy. Oczywiście wyznaczamy dogodny termin interview w pobliskim Job Center w celu przekazania większej ilości danych, związanych też z obecnym zatrudniem, miejscem zamieszkania. Formalność. Po 15 minutach jesteśmy wolni i czekamy na kopertę z naszym NIN pod wskazanym adresem. Zazwyczaj cała procedura od umówienia się na spotkanie do otrzymania numeru nie trwa dłużej niż 2-3 tygodnie.

Kolejny punkt to założenie konta bankowego. Polecam Lloyds bank, ze względu na przyjazność wobec osób z innych krajów, a więc możesz założyć konto zaraz po przylocie do UK, nie posiadając jeszcze NIN. Wystarczy dowód osobisty. Całość trwa jakieś 10 dni.

To tyle jeśli chodzi o start w UK. Obecna praca jest kontynuacją przygody z ogrodnictwem. Z rad, które mogę przekazać to nie czekajcie, aż ktoś Was awansuje, a może i nie. Jeśli jesteście pewni tego, co potraficie, a ktoś tego nie widzi, szukajcie pracodawcy z oczami. Po zapoznaniu się z branżą najlepszym rozwiązaniem jest własna firma. Elastyczny czas pracy, wolność Tomku w swoim domku. Pracujesz w sezonie do zimy, a zimę przeznaczasz na przyjemności i naukę, by nikt Cie nie wyprzedził.

Jeśli ktoś ma jakieś pytania to śmiało.