Taaak. Dzisiaj dzień dziecka, a przez te ostatnie kilkanaście dni nie czuje, że dzisiaj dostałem prezent. Z pracą kiepsko, a co się z tym wiąże- finansowo nie wyszło tak jak powinno. Mniejsza z tym.

Nie narzekam, bo jestem zdrowy, mam piękną rodzinę i wiele wspaniałych rzeczy przede mną. A Norwegia była, jest i będzie. Pewnie nie będę musiał tu wracać, chociaż lubię to miejsce wyjątkowo. Ten niecodzienny widok z okna, wspaniałe warunki i pieniądze też niczego sobie. Sama praca to czysta przyjemność i relaks. Powinni na tym zarabiać! Ludzi z korporacji wysyłać do szklarni, gdzie pachnie kwiatami, latają trzmiele pracowicie grając skrzydełkami, a w międzyczasie jesz smakowite, soczyste maliny i je zrywasz. W takich warunkach przychodzą ciekawe pomysły do głowy oraz nowe siły.

Motywujące jest to, że będąc tutaj wiele osób z Polski piszę do mnie i telefonuję o pomoc przy zakładaniu ogrodów w Polsce, pracą moim BCS-em z glebogryzarką. Jest po co wracać! A poza tym działka. Działka, którą kupiłem ze wspaniałą dziewczyną. Kilka lat temu marzyłem o działeczce, gdzie będę hodował zwierzęta, uprawiał swoje warzywa, owoce, a tu kilka miesięcy temu kupiliśmy ponad 0.5 hektarową kryjówkę. Sporo pracy tam jeszcze! Zarośla po niebo, a drzewa rosnące zaniedbane, przerośnięte, schorowane po części. Będzie okazja popracować po powrocie, który tuż tuż. Wyjazd planowany był na 2 miesiące, a będzie 2 tygodnie krócej. No i dobrze! Bez sensu tu siedzieć i pracować po kilka godzin. Lubie ten kraj, ale tutaj trzeba zarabiać konkretne korony.

6.06.2017r

Dziś deszczowo i znowu towarzystwo działa na mnie jakby nosili ujemny prąd w swoich ciałach. Mieszkam z dwójką Litwinów, głupie to jeszcze jak but może dlatego, że młode. Dorosną. Nie zmienia to faktu, że są negatywni. Nie cierpię ludzi, którzy mają zakwas dupy i są niebezpośredni. Nie wiadomo o co chodzi takim ludziom. Być może coś ich boli tylko nie mówią, a z ich nastawieniem nigdy się nie dowiem, co jest grane. Trzeba mieć tą bezpośredniość. Będziesz zdrowszy. Zaoszczędzisz sobie zdrowia na głupich „podchodach”, ale też czas. Czas! Jest ważny. A więc jak coś Ci leży na sercu to to wyrzuć tu i teraz przy kimś z kim masz problemy. Zakończ to głupstwo. 

Też tak robię. Czasami jednak ludzie są tak beznadziejni, że udają, że nie rozumieją. Wtedy tylko albo w pysk, albo odwrócić się i odejść- szkoda energii na takich. 

Koniec z pierdołami. Za chwilę zaczynam pracę. Kilka szklarni malin czeka na zbiór. Jedna szklarnia czeka z malinami do wysadzenia. Dobrze. Cały dzień pod dachem, a dzisiaj pada jak z cebra. Po ośmiu godzinach koniec pracy i od razu idę ćwiczyć na ławeczce. Mamy sztangę, 100kg obciążników. Dla mnie wystarczy żeby do wyjazdu rozbudować mięśnie i siłę. 

Muszę lecieć. Do później!