Słyszeliście pewnie o wielu dietach. Dieta Dukana, Kwaśniewskiego, Kapuścińskiego i wiele innych zaślepiaczy. Temat diety nie bez powodu. Ostatnimi czasy rozmawiałem z dobrym znajomym, od którego dowiedziałem się o najskuteczniejszej diecie cud, diecie MŻ pewnego mądrego lekarza.

O czym dokładnie była rozmowa?

O pewnym bohaterze w wieku, w którym nawet bez cebuli nie staję. Gościu waży dobre 140 kilogramów, odżywia się bardzo! zdrowo! (2 miski na dzień). Pewnego dnia gościu stwierdza, że z niewiadomych mu przyczyn zaczęło boleć go serce, brak mu tchu, czuję się jak worek ziemniaków, który za chwilę ma się rozpruć. Skąd ten problem?- myśli biedny- i biegnie ocierając noga o nogę na wieczorną michę.

Nadchodzi gorszy dzień- nie może oddychać, ślina cieknie mu po brodzie- mówi sobie, że wreszcie musi zbadać, co jest nie tak z jego zdrowiem. Dzwoni do lekarza! Umawia się na wizytę i czeka, czeka. Doczekał się. Przychodzi do lekarza i ze łzami w oczach pyta nie mając pojęcia, co się stało: – Panie doktorze, co jest nie tak!. – Ano panie za ciężki jesteś. – Co możemy na to zrobić?.- Dieta Panie. Dieta.- Ale jak, co? Jaka dieta?.- Panie MŻ. Mniej żreć, mniej żreć panie! – Mniej żreć? I ma się poprawić?. – Tak panie. Po czym gościu wraca do domu i z tygodnia na tydzień mniej jedząc, zaczyna tracić powoli na wadzę.

Jestem ciekaw, co tak naprawdę wpływa na tycie osób, zwłaszcza tych  przekraczających setkę z górką? I czy jest na to inny sposób niż dieta MŻ, trochę wysiłku. Szczerze to od lat stosuję u siebie nieświadomie dietę MŻ, a waga nigdy nie przekroczyła granicy 75 kg. 5 posiłków na dzień. Dobre rzeczy, zdrowe. Owoce, warzywa, czasami boczek, piwo, wino. Wszystko na co mam ochotę. Plus dobry trening.

Lekarz, który to wymyślił musiał być geniuszem. Wracając do grubszych to nie wierzę w tycie i nieumiejętność zbicia kilogramów. Wierzę w lenistwo i zasiedzenie na ciepłej kanapce z miseczką cipsów, TV, piwerko.

Zatem nie szukaj diet tylko rusz zatłuszczone dupsko, pobiegnij przed siebie, aż pozacierasz nogi na wysokości kolan. Schudniesz!

Myślę, że pomogę tym, którzy jedząc jedną ręką ogromną bułkę z kiełbasą i majonezem, wpisują drugą Dukan bezradnie na klawiaturze. Dieta MŻ!