Jedni sądzą, że kradną pieniądze, drudzy, że robią lewe interesy. Jak jest naprawdę z osobami, które posiadają 6-cio cyfrowe sumy na koncie?

Poniżej przedstawię to, co widziałem, słyszałem mieszkając przez pół roku z rodziną milionerów. Gdzie byłem? Mieszkałem w potężnej posiadłości z niesamowitym widokiem na ocean, gdzie pracowałem, uczyłem się, odpoczywałem.

Doktor ortopeda, współpracujący z drużynami footballu amerykańskiego, opatentował sposób uprawiania kawy na podporach (tak jak winorośl). Wydawałoby się zwykły człowiek. Otóż nie. Młodzieńcza ambicja, marzenia, wyobraźnia i ciężka praca przyniosły wiele niesamowitych doświadczeń i przeżyć. Podróżnik. W młodości poleciał na Bora Bora, gdzie poznał swoją przyszłą małżonkę. Człowiek, który nie bał się wyzwań. Nie wiedziałem tego do czasu, kiedy pierwszy raz podałem rękę z doktorem i zacząłem się poznawać. Stało się to jakieś 2 tygodnie po moim przylocie na Big Island. Podlewałem orchidee, kiedy ktoś nagle się odezwał:

– Dzień dobry Radek! – Ooo, dzień dobry doktorze.- Jestem doktor Joe.- Wiem, słyszałem, że Pan przylatuje na kilka dni odpocząć od pracy, Kalifornii.- To prawda. Twój angielski jest bardzo dobry.- Doktorze jeszcze muszę nad nim popracować, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku.

I tak się poznałem z Joe. Co zwróciło moją uwagę to wytarte, rozciągnięte ubrania,  pewność siebie doktora, jego powolne, pewne ruchy, kontakt wzrokowy oraz to, że nie gadał za dużo. Mało, ale mądrze.

Nie zapomnę jak wyjeżdżałem z doktorem jego terenową Yamaha na plantację zrobić objazd 20 akrów(ok. 10ha) plantacji. Podczas takich przejażdżek dzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat roślin- był wspaniałym obserwatorem- oraz tego, co zauważył na terenie jego posiadłości. Zwykliśmy wstępować do mokrego młyna, gdzie przetwarzaliśmy owoce kawy, suszyliśmy ziarna, by sprawdzić wilgotność ziaren, oraz ocenić sprawność urządzeń.

Każde spotkanie z doktorem było czymś cennym. Chociaż popełniałem błędy, ten zawsze zauważył w każdym popełnionym błędzie coś pozytywnego. Zawsze opowiadał o swoich błędach, nie tylko o sukcesach- w ten sposób chciał przekazać, że trzeba próbować chociaż nie wiem co. Lepiej popełnić błąd niż żałować, że czegoś się nie zrobiło.

Radek, życie jest jak poker- mówił.- Jak wiesz gram w pokera już kilkanaście lat i dużo straciłem pieniędzy. Wiesz natomiast, co zyskałem? To, że jeśli nie będę bał się postawić wszystkiego na dobrą kartę to w końcu wygram. I wiele razy wygrałem potężne sumy. Nie bój się ryzykować!

„Porażka jest jedynie okazją do podjęcia kolejnej, bardziej przemyślanej próby”- Henry Ford

Czas

Któregoś dnia doktor pojawił się na Lanai kawiarni, gdzie pracowałem. Zawołał mnie:

– Radek, pozwól na chwilę. – Jasne doktorze, co się stało? -Nic, chciałem cię tylko o coś zapytać. Jest coś czego nie możemy oddać drugiej osobie? -Hmm, być może krwi, jeśli nie ma zgodności grup?- Nie, chodzi mi o czas. Pamiętaj! Szanuj swój czas oraz czas innych. Czas to coś czego kupić nie możemy. – Wiesz, co sprawiło, że jestem tu, gdzie jestem??- Pewnie to, że szanowałeś swój czas?. – Zgadza się. Od zawsze miałem poukładane dni. Każdego wieczora przed pójściem spać notowałem, co mam zrobić kolejnego dnia i tak długo to robiłem, aż weszło mi to w krew. Im dłużej robisz coś zdawałoby się niewygodnego, tym coraz bardziej się do tego przekonujesz. Pojawia się nawyk. Pamiętaj! Jeśli będziesz robił rzeczy niewygodne dla innych, odniesiesz sukces. Pamiętam jak odbywałem praktyki w szpitalu. Nocne zmiany. Kilka razy pod rząd. Nikt nie wytrzymywał oprócz mnie. Było ciężko, ale ile nowych rzeczy mogłem się nauczyć przez całą noc.  Nowe przypadki złamań, rozmowy z doświadczonymi lekarzami. Myślę, że właśnie to sprawiło, że jestem tak dobrze opłacanym lekarzem. Wiem więcej od innych. Nie bałem się pracować dzień i noc dla obecnej teraźniejszości. Zatem nie wzoruj się na innych, słuchaj swojego wewnętrznego głosu. Ten Ci podpowie, co jest dla ciebie najlepsze. A kiedy już poznasz w czym jesteś dobry i co ci sprawia przyjemność, nie zawahaj się pracować dzień i noc. Kiedy inni śpią, ty pracujesz, kiedy inni się bawią, ty pracujesz. Wiesz, co się stanie później?? Kupisz dom obok mojej posiadłości. Widzisz tam? Jest do sprzedania za milion dolarów.

Znajomi

Wiele razy miałem szanse spotkać się ze znajomymi doktora. Kim oni byli? Na przykład Sam Choy. Bardzo znany szef kuchni w Stanach Zjednoczonych, Hawaje. Nietuzinkowy człowiek. Wiele restauracji, wspaniałe poczucie humoru, niezwykłe doświadczenie w gotowaniu. Inną osobą był manager marki Ferrari i wiele innych zdawałoby się po wyglądzie normalnych osób, ale w rzeczywistości były to osoby, które ciężko, ale to ciężko pracowały, by wieść wymarzone życie na starość. Bardzo ciekawe osoby.  Dlaczego doktor dobierał sobie tak wyborowe towarzystwo? Dlatego, że mógł się czegoś od nich nauczyć. Nadawali na tych samych falach. Nie można się dogadać z osobą apodyktyczną, która wszystko wie. Można ciekawie porozmawiać z osobą, która wysłucha każdego słowa z ciekawością, zada wiele pytań, wtrąci coś od siebie, podziękuję za spotkanie. Mało jest osób, które potrafią uważnie słuchać. Słuchanie według mnie jest nawet ważniejszą umiejętnością od mówienia. Mali ludzie zazwyczaj dużo mówią. Ludzie sukcesu mało mówią- słuchają- gromadzą informację, analizują, by za chwilę podsumować całość jednym dobitnym zdaniem.

„Nie można wzlecieć z orłami, gdy ktoś wciąż rozgrzebuje ziemię razem z indykami”- Zig Ziglar

Wielka przyjemność przebywać w towarzystwie takich ludzi.

 

DSCN4915  Fot. KonaJoeCoffee. (Doktor Joe po lewej)

Obiecałem sobie, że jeszcze tam kiedyś wrócę. Przylecę na lotnisko Kona I klasą, wypożyczę Forda mustanga kabrio i pojadę do niezwykłej kawiarni na Mamalahoa Hwy. Pojadę do KonaJoeCoffee. Kawiarni, w której dowiedziałem się co to kawa, jak się ją uprawia, przetwarza, pali, sprzedaję. Mam czas do 30 roku życia. Ktoś chętny na taki wyjazd??

SAM_0088

??????????

Widok z kawiarni.

SAM_0116

Widok na Lanai (taras) i kawiarnie.

??????????

Uprawa kawy na podporach

Zobacz też: 6 rzeczy dla których warto polecieć na Hawaje?