Wiele osób boi się medytacji, jeszcze więcej osób wyśmiewa medytację twierdząc, że to bez sensu. Rozumiem. Duża większość społeczeństwa ma w takim stopniu wyprane mózgi, że nie widzą rzeczywistości takiej jaka jest naprawdę. Medytacja ułatwia dojście do wniosku: -Fuck! To, co robiłem do tej pory było przejebane. Sannjasini nazywają to snem, a ja nazywam to marnowaniem życia dla zaspokajania oczekiwań, potrzeb innych osób kosztem własnego czasu, energii, szczęścia.

 

Co medytacja wniesie do twojego życia?

  1. Świadomość. Medytacja to obserwowanie swojego ciała i umysłu. Każdego dnia obserwując ciało i umysł zauważasz jak zmienia się twoja fizjologia, postrzeganie. Twój umysł nie przewija tysięcy rzeczy na dzień gdy jest obserwowany, przez co w większym stopniu kontrolujesz to, co się dzieje tu i teraz. Widzisz więcej, wyraźniej, częściej. Na przykład nie myjesz muszli klozetowej swoją szczoteczką do zębów zapominając się przez moment.

  2. Szybkie przyswajanie wiedzy. Pamiętam jak potrzebowałem przeczytać kilkakrotnie dany tekst, by zapamiętać go i przelać na papier na kolokwium. To była strata czasu!! Znasz ten ból? Kiedy umysłowi nic nie przeszkadza, umysł pracuję z całą mocą. Jest w stanie przyswoić wszystko po jednym czytaniu. Mało! Nie wybiegając w przeszłość ani przyszłość rozwijasz swoją kreatywność. Oszczędzasz czas, nerwy, siebie. Zyskujesz dostęp do swojej pamięci i kreatywności, kiedy tylko potrzebujesz. Jednak nie może to być twoim celem. Kiedy przyjmujesz cel, że dostaniesz 5 z kolokwium, ogarnia cię spięcie i trema- blokujesz umysł- natomiast jeśli nie myślisz o przyszłości- twój umysł zamienia się w encyklopedie, która tylko czeka na otworzenie.

  3. Umiejętności interpersonalne. Panując nad własnym ciałem i umysłem możesz komunikować się z ludźmi na wysokim poziomie. Myśli, których liczba zmniejsza się wraz z medytacją nie wpływają na twoją fizjologię, nerwy. Twoja ciało jest rozluźnione, twarz zrelaksowana, mówisz z przepony przez co twój głos jest doniosły i wyraźny. Nie czujesz tego ściśnięcia w brzuchu w stresowych sytuacjach, co daje ci niezwykły komfort. Każde wypowiedziane słowo ma wielką wagę, gdyż wypływa z twojej świadomości.

  4. Inspiracje dla innych osób. Mając przekonanie o możliwościach związanych z medytowaniem. Odkrywając rzeczy, które są nieosiągalne dla innych- zaczynasz zwracać na siebie uwagę. Ludzie są ciekawi- przykład- co to za skurwiel, że nie krępuje się podejść do najpiękniejszych dziewczyn i powiedzieć im, że są niewystarczająco atrakcyjne. Zazdrość!! Tak, inni są zazdrośni i marzą o tym by dowiedzieć się jak ty to robisz. Zaczynają cie szanować. Pragną przebywać w twoim towarzystwie.

  5. Niezależność. Odkąd zrozumiesz, że inni szczęścia ci nie dają, bo szczęście jest w tobie- zaczniesz więcej czasu spędzać samotnie. Mało!! Zaczniesz unikać motłochu (ludzie zamknięci na jakąkolwiek sugestię)- motłoch ściąga cię w dół. Nie wszyscy, ale duży % populacji tak. Czujesz niezależność, bo wiesz, że to co najlepsze może zostać odkryte tylko przez ciebie we własnym ciele.

  6. Szczęście. Im dalej zachodzisz z medytacją tym więcej szczęścia dostajesz. Musisz głęboko zanurkować we własnej istocie by to odkryć, ale każde staranie jest tego warte. Przestajesz pragnąć uwagi innych, komplementów. Nikt nie jest w stanie wyprowadzić cie z niesamowitego stanu szczęścia, przepełnia cie uczucie błogości. Nie pragniesz, akceptujesz to co jest, przez co nie znasz czegoś takiego jak nieszczęście.

  7. Emanowanie pozytywną energią. Posiadanie tzw. charyzmy, tak. Jesteś w stanie zrobić wszystko, co tylko zapragniesz, wiesz, że nie ma rzeczy niemożliwych. Dostajesz energię, którą widać na twojej twarzy, oczy są żywe, błyszczące, widać w nich odbicie twojego wewnętrznego szczęścia, spokoju. Spójrz na twarze polaków. W swoim życiu widziałem wiele paskudnych twarzy z których wylewała się nienawiść, zazdrość, nieszczęście. Ludzie krzywdzą się na własne życzenie. Śpią. Wystarczy obserwować.

  8. Pasja. Kiedy wyciszysz umysł zauważysz w końcu to, co od zawsze chciałeś robić. Do tej pory za dużo rzeczy działo się w głowie przez co twój głos wewnętrzny był zagłuszony.

  9. Pokochanie siebie i innych. Zaczynasz akceptować w 100% to kim jesteś. Doceniasz to kim jesteś. Widzisz swoje możliwości. Z czasem rozwija się w tobie współczucie i miłość do innych, bo widzisz, że nie różnią się od ciebie poza śmietnikiem w głowie. Widząc jak ludzie się krzywdzą, pragniesz im pomóc, wytłumaczyć.

  10. Oświecenie. Bycie tu i teraz. Nie ma przeszłości, przyszłości. Nie ma pragnień, jest akceptacja chwili obecnej, która jest największą błogością w życiu. Dostrzeganie więcej, widzenie wyraźniej, odkrywanie boskich cech i możliwości. Każdy człowiek dostał to przy narodzinach. Z czasem zatracił błogą ciszę by stać się kimś. Po co? Już jesteś niesłychanie wartościową, bogatą istotą.

 

Muszę napisać, że ciężko tłumaczyć rzeczy jak medytacja i jej wpływ na życie człowieka. Jest to dość egzotyczne słowo dla większości mas. Zrozumienie, że to co najlepsze już jest w człowieku tylko trzeba to zobaczyć- będąc świadomym- wydaję się być dowcipem. Jedno jest pewne. Kto doświadczył tego wspaniałego uczucia boskości, nigdy o tym nie zapomni.

Na koniec coś na rozjaśnienie tematu miłości. Fragment wspaniałej książki Osho.Miłość, medytacja